Author Archives: Admin

pacjentwykluczony

W poniedziałek 23 września 2013 roku odbyła się inauguracja ogólnopolskiej kampanii społecznej Pacjent wykluczony na rzecz pomocy pacjentom onkologicznym, którzy nie znajdują oparcia w systemie opieki zdrowotnej, czyli stają się wykluczeni przez system. Projekt organizowany jest przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych. Patronat honorowy nad kampanią objęła Naczelna Rada Adwokacka oraz Rzecznik Praw Pacjenta.

Celem kampanii jest zwrócenie uwagi społeczeństwa i administracji państwowej na problemy pacjentów onkologicznych, dostarczenie pacjentom rzetelnej informacji dotyczącej możliwości uzyskania szybkiego dostępu do leczenia oraz realna pomoc prawna. Pacjent onkologiczny ma pełne prawo do bezpłatnego leczenia w ramach publicznej służby zdrowia.

Więcej informacji na stronie Pacjent wykluczony.

Informacja prasowa: pobierz plik.

Stomik stomikowi nie równy, więc...

Każdy pacjent stomijny ma swoje indywidualne przyzwyczajenia i potrzeby - poczucia pewności, higieny itd. Ten sam miesięczny limit worków i płytek stomijnych jednemu pacjentowi wystarczy, innemu nie. Również nie każdy pacjent potrzebuje tyle samo środków do pielęgnacji skóry, a te też zawierają się w limicie.

Często niestety pacjenci, którym sprzętu wystarcza, zgłaszają się po zlecenia na zaopatrzenie do lekarza albo realizują zlecenia w sklepie medycznym nieregularnie - z opóźnieniem lub nie każde zlecenie wykorzystują. Do tych osób pragnę zwrócić się z apelem.

Kochani pacjenci, nieregularne odbiory mogą pociągnąć za sobą niekorzystne konsekwencje dla wszystkich pacjentów stomijnych. NFZ rejestruje wszystkie realizowane odbiory sprzętu. Prowadzone są statystyki stopnia wykorzystania funduszy przeznaczonych na refundację sprzętu stomijnego. Jeśli nie wszyscy Państwo korzystają z przysługującego im prawa do refundacji, a jest Was naprawdę niewielu, pojawić się może błędna interpretacja tego zjawiska, a mianowicie, że obowiązujące obecnie limity są wyższe niż faktycznie potrzeba.

Przy każdej nadarzającej się okazji nasze Towarzystwo POL-ILKO usilnie zabiega o podwyższenie kwot limitów i o ograniczenie do minimum stawki podatku VAT zawartej w cenach sprzętu. Nieregularne odbiory sprzętu przeczą jednak argumentom Towarzystwa, a więc działają na szkodę pacjentów, którym limity nie wystarczają.

Jednocześnie macie Państwo niepowtarzalną okazję wspomóc siebie nawzajem. Bardzo wielu pacjentów nie radzi sobie z dostępną dla nich ilością sprzętu. Niepotrzebne zapasy można przekazać więc znajomym - bezpośrednio czy też z pomocą regionalnego POL-ILKO czy zaprzyjaźnionego sklepu medycznego. Można też wesprzeć szpital czy poradnię stomijną albo chirurgiczną, gdzie takiego sprzętu nigdy nie jest za wiele. Można też przekazać sprzęt do najbliższego hospicjum czy domu pomocy społecznej.

Pamiętajmy, że niewielu może uczynić wiele dobrego dla wielu im podobnych.

Jerzy Kasprzak

Przewodniczący Towarzystwa POL-ILKO
Kwiecień 2005 r.

Adres korespondencyjny: Józef Myrlak, ul. Nawojowska 21/5, 33-300 Nowy Sącz, tel. 018 443-57-93,

Spotkania w każdą trzecią środę miesiąca w godzinach 12.00-14.00, ul. Batorego 77, 33-330 Nowy Sącz.

Zmarł nasz kolega, wspaniały człowiek, który dla POLILKO dużo znaczył.

Pamiętam jak Stasia w Poznaniu, kiedy kończyłam trzecią kadencję jako prezes Zarządu Głównego Towarzystwa Stomijnego POL-ILKO, namawiałam do zaangażowania się w prace Zarządu Głównego.

Potrzebowało POLILKO takich osób jak Staś, który potrafił swoją osobą, postawą przekonać do dobrych rozwiązań w sposób spokojny i rzeczowy. Stasiu był niezwykle inteligentny, znający wiele języków obcych i z ogromną wiedzą wielu tematów. Działający na polu filmowym, artystycznym i znający wielu znanych ludzi w świecie, sam był skromnym, co jeszcze bardziej świadczyło o Jego wielkości.

Stasiu uczestniczył w wielu zadaniach Towarzystwa, w różnych spotkaniach, był przewodniczącym Komisji Rewizyjnej POLILKO.

Będzie nam brakować w POLILKO tak wspaniałego kolegi.

A mnie osobiście osoby, z którą uwielbiałam rozmowy na różne tematy.

To wielka strata dla rodziny, ale i nam, Jego kolegom, jest trudno się oswoić z tą śmiercią.

Alina Matysiak

Prezes Zarządy Głównego POL-ILKO w latach 1992-2004, zasłużony honorowy członek POL-ILKO i członek Komisji Naukowo-Doradczej przy POL-ILKO.

Poznań 14.01.2014

W dniu 14.01.2014 r. zmarł nasz kolega Stanisław Puls.
Był jednym z pierwszych członków POLILKO OR Bydgoszcz.
Pełnił funkcję przewodniczącego Głównej Komisji Rewizyjnej POLILKO.
Wyrażamy żal i smutek z powodu Jego odejścia.
OR POLILKO Bydgoszcz

Pogrzeb odbędzie się w sobotę, 18.01.2014 r. o godz. 12.45 w Bydgoszczy Ludwikowo, Parafia NSPJ.

Najszczersze wyrazy współczucia Rodzinie zmarłego składa Zarząd Główny POL-ILKO.

Wspominamy Helenkę

Zmarła nasza koleżanka Helena Pawlak, w dniu 20 września 2013 r. w Łodzi.

Helenka była długoletnim członkiem POL-ILKO, od samego początku działalności Towarzystwa we władzach POLILKO jako członek Zarządu GŁ.

Była osobą bardzo aktywną w swoich działaniach. W kadencji Zarządu Głównego 2004-2008 jako vice-prezes POLILKO oraz przez długi czas jako prezes Oddziału Regionalnego POL-ILKO Łódź. Po tym okresie Łódzki oddział się oddzielił od POLILKO jako samodzielne Towarzystwo i tam nadal pełniła funkcje prezesa.

Pamięta Ją dużo osób, które są członkami naszego Stowarzyszenia nie tylko z działań na rzecz Towarzystwa, ale też jako fajną koleżankę. Moje wspomnienia są z okresu, gdy byłam prezesem Zarządu GŁ, a tych lat było sporo, szczególnie z okresu, gdy jako delegacja byliśmy na spotkaniu w Czechach i tam Helenka tryskała humorem i radością życia. Ale i teraz spotkało Helenkę dużo osób w Baranowie z okazji 25-lecia POLILKO w październku 2012 r., zaproszoną przez Z.GŁ POLILKO na te uroczystości.

Szkoda, że tak szybko to życie Jej się skończyło.

Alina Matysiak, były prezes POLILKO

helena2

Z głębokim żalem żegnamy ś.p. Urszulę Bogusz, wieloletnią Sekretarz Oddziału Regionalnego POL-ILKO w Krakowie, osobę oddaną wszystkim chorym i potrzebującym. Rodzinie i najbliższym składamy wyrazy współczucia. Pogrzeb odbył się w poniedziałek 23 września 2013 r. o godz. 13.00 na Centarzu Rakowickim w Krakowie.

Wspomnienie o Vladimirze Kleinwachter

VladimirTrudno się pogodzić ze śmiercią, a szczególnie, gdy dotyczy to bliskich osób, a do takich zaliczał się Vladimir, życzliwy mnie i całemu POL-ILKO. Jak tylko poznałam Go na Kongresie Światowym IOA w Australii, to był rok 1994, w Adelajdzie, tak zawsze był obecny w każdym moim działaniu związanym z pracą w POL-ILKO i związkach ze Światowym Towarzystwem Stomijnym.

Trudno mi pisać "był" i dlatego pisząc to wspomnienie często używam słów, że "jest" i muszę się korygować, bo zmarł 4 marca tego roku, więc stale słowo wraca "jest".

Gdy wspominam, to Jego twarz wraca zawsze ta sama. On się nie zmieniał fizycznie. Był człowiekiem wykształconym, inteligentnym, wrażliwym, bardzo wspomagającym innych, oddanym sprawie Towarzystwa stomijnego. Przez wiele lat był prezesem czeskiego ILKO, potem Prezesem Europejskiego Towarzystwa Stomijnego EOA, aż wreszcie stanął na czele Światowego IOA, ale choroby nie pozwoliły mu długo pełnić tej funkcji.

Potrafiliśmy przegadać wiele godzin o tym, jak pracować na rzecz ludzi ze stomią. Ale też poruszaliśmy wiele innych tematów nurtujących człowieka. Było też wiele śmiechu, bo On Czech, ja Polka to językowo nie raz słowa nas śmieszyły, a nie raz były odwrotnością  i trzeba było przechodzić na j. angielski, aby zrozumieć.

Vladimir był wykładowcą fizyki kwantowej, dla mnie czarna magia, i próbował mi tłumaczyć te zawiłości, nigdy nie czuło się u Niego jakieś wyższości. On lubił ludzi i nie izolował się, jak często to bywa u naukowców.

Wiele wspomnień to spotkania moje z Nim na Kongresach w świecie związanych z Towarzystwem Stomijnym. Wspominam mój pierwszy wyjazd jako prezes Polilko na Kongres IOA do Australii i to dosłownie za szeroką wodę i na szerokie wody. Z naszego kraju byłam sama, początki mojej działalności w POLILKO, a tam stomicy z całego Świata i z każdego kraju po kilku i wtenczas na pierwszej po przyjeździe kolacji  wśród 300 osób nieznanych, ja stojąca sama, trochę zagubiona, a tu pomocna dłoń Vladimira, najpierw rozmowa po angielsku, bo nikt z nas nie wiedział kto jest kto, a potem już polski, czeski i tak jakbyśmy się znali od zawsze.

Potem były spotkania w Izraelu, Kanadzie, Holandii, Danii, Portugalii, Włochy, Litwa itd., wiele spotkań w Czechach i w Polsce. W polskich  spotkaniach Vladimir był obecny zawsze i to nie tylko, gdy to było spotkanie wielu krajów, jak w Poznaniu na Kongresie Stomijnym Europy Środkowo-Wschodniej, ale w różnych krajowych spotkaniach w wielu miejscach w naszym kraju, od pierwszego w Szczecinie, potem Lublin i wiele by wymieniać miast i miejsc, po ostatnie, gdzie się z Nim spotkałam w Zielonej Górze.

Stale ze sobą korespondowaliśmy, tych wymienianych maili było sporo, i życzenia świąteczne, te ostatnie to Boże Narodzenie. Życzenia przysyłał ze swoimi obrazami, bo Vladimir malował i robił artystyczna fotografie.

Vadimir był też w moim domu, poznał moją rodzinę, a ja miałam przyjemność poznać Jego żonę Hane.

Tak dużo lat, tyle wspomnień, proszono mnie o krótkie wspomnienie i takie zrobiłam, ale o tym człowieku można byłoby napisać setki  stron i opowieści nie byłoby końca.

Pozostanie w pamięci wielu osób a w mojej szczególnie.

Alina Matysiak
prezes POLILKO 1992-2004
honorowy członek POL-ILKO